Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Katarzyna napisał:
1. Kwestia dalszego kierunku PSR. Czy nadal działamy nie angażując się politycznie, czy przyłączamy się do wybranej opcji politycznej.
W tej kwestii moje zdanie jest chyba zgodne ze stanowiskiem większości członków: Nie zawieramy silnych lub długotrwałych związków z partiami politycznymi i podobnymi organizacjami (np. młodzieżówki partii), ale niektóre z ich działań jasno i stanowczo popieramy, bo uznajemy je za godne poparcia. Jeśli z organizacją tego typu współpracujemy, to tylko w ramach konkretnych przedsięwzięć, które są nam bliskie. Możemy też rezygnować ze współpracy z nimi, np. ze względu na ich wątpliwą reputację.
Katarzyna napisał:
Czy chcemy działać bardziej w kierunku zachowań antykościelnych, czy nacisk kładziemy na kierunek promujący racjonalizm.
Wydaje mi się, że nie ma sensu ustalać jak powinny się rozkładać akcenty. Jeśli najaktywniejsi członkowie będą bardziej zainteresowani antyklerykalizmem, to w tym kierunku pójdzie Stowarzyszenie. Próba zmieniania tego odgórnie może i zwiększy nasze zaangażowanie na rzecz racjonalizmu niezwiązanego z Kościołem, ale sumaryczna aktywność Stowarzyszenia przez to spadnie. Ważne, żeby w przypadku obu rodzajów działań wyznaczyć jasne granice, których nie będziemy przekraczać pod szyldem PSR.
Katarzyna napisał:
3. Sprawa przynależności członków Stowarzyszenia do innych organizacji. Przy wstępowaniu do Stowarzyszenia każda osoba wypełnia deklarację przynależności. Proponuję zastanowienie się nad dwiema możliwościami:
3.1. Odstąpienie od wpisywania przynależności do jakichkolwiek organizacji,
3.2. Pozostanie przy wpisywaniu.
3.3. Rozszerzenie obowiązku informowania o przynależności do organizacji na osoby kandydujące do Zarządu Głównego i na Prezesów Ośrodków Regionalnych. Informowanie takie mogłoby mieć formę pisemną lub ustną przed samym głosowaniem.
Nakładanie na kandydatów obowiązku informowania o przynależności do innych organizacji wydaje mi się zupełnie niepotrzebne. Żeby ograniczyć ingerencje we wzór deklaracji członkowskiej (co może się spotkać z pewnym oporem), możemy przy stosownym pytaniu dodać informację, że odpowiedź na nie jest nieobowiązkowa.
Natomiast uważam, że dobrze by było, gdyby osoby kandydujące do władz o przynależności do innych organizacji informowały, bo:
1. Nie widzę powodu, żeby tego unikać.
2. Pozwoliłoby to oczyścić atmosferę przesyconą teoriami spiskowymi.
3. Przynależność do kilku organizacji może prowadzić do konfliktu interesów. Dobrze o tym uprzedzić zawczasu.
zolv napisał:
Ja jestem za opcją 2.1 (PSR jest właścicielem) z takim formalnym podejściem: Członek chcący zrealizować coś w ramach PSR'u lub przy pomocy PSR'u lub patronatem PSR'u lub jeszcze inną formą działania, powinien o tym Z GÓRY poinformować w momencie zaprezentowania projektu przed gremium PSR'u. To jak wspomniałem zależy od "licencji" na jakiej działać będzie taki projekt.
Oczywiście, jestem za tym, żeby jak najwcześniej informować w przypadku każdego projektu o tym, jakie prawa do niego ma PSR. Ale...
Jeśli ktoś ma przekazać wszelkie prawa do swojego projektu Stowarzyszeniu, to sporo ryzykuje. Chociażby to, że w owym gremium znajdą się osoby, które będą miały zupełnie odmienną wizję, niż osoba najbardziej zaangażowana i zainteresowana. PSR nie oferuje nic w zamian za zrzeczenie się wolności w kierowaniu danym przedsięwzięciem. Mam wrażenie, że projekt PSR-u realizuje się tak samo ciężko jak projekt "prywatny", ale ten drugi jest o wiele bardziej satysfakcjonujący. Dla mnie jednym z najważniejszych pytań (w kontekście tej dyskusji) jest: Co zrobić, żeby opłacało się powierzyć na wyłączność Stowarzyszeniu efekty własnej pracy?
Placownik napisał:
A można przecież sobie wyobrazić coś w rodzaju otwartego, aktualizowanego na bieżąco, katalogu aktywnych projektów, z którego wynikałyby bieżące potrzeby każdego z nich. Kolega EDIT* Ławreszuk trudzi się intensywnie nad rozwojem LAiA. A konkretnie? Z czym ma problemy? W czym można byłoby mu pomóc? O tym wie tylko on. Podobnie trud tłumaczenia z niemieckiego. Znajomość tego języka nie jest w naszym kraju czymś wyjątkowym. Parę osób znających ten język pewnie by się znalazło. Tylko nikt ich nie szuka.
I to jest jedna z możliwych odpowiedzi. Sam dosyć długo o czymś takim myślałem. Jest jednak kilka problemów:
1. Ktoś takie repozytorium musiałby wykonać. Czy znajdą się osoby, które mają tyle czasu?
2. Ktoś potem będzie musiał aktualizować informacje. Oczywiście musieliby to być koordynatorzy projektów, czyli członkowie najaktywniejsi, a przez to pewnie najbardziej zajęci. A nie wystarczy tylko raz wprowadzić projekt do katalogu - potem trzeba jeszcze go aktualizować.
3. Ktoś musi do katalogu zaglądać. Podejrzewam, że z tym byłoby najgorzej. Pewnym rozwiązaniem mogłoby być utworzenie również katalogu członków, w którym każdy mógłby wpisać swoje umiejętności oraz interesujące go rodzaje działań. Ale tutaj wracamy do trudności z pkt 1. i 2.
A może by stworzyć tematyczne listy mailingowe wewnątrz stowarzyszenia?
Wyobrażam to sobie tak: Na stronie PSR mam swój profil; zaznaczam w nim, że znam się na: "informatyka", "j. angielski"; interesują mnie: "działania młodzieżowe", "klerykalizacja szkół", "dyskusje", "antyklerykalizm", "manifestacje". A koordynatorzy projektów wysyłają regularnie do odpowiednich grup informacje, co się dzieje w ich projektach oraz prośbę o pomoc, gdy jej potrzebują.
Wojtek B. napisał:
Natomiast uważam, że dobrze by było, gdyby osoby kandydujące do władz o przynależności do innych organizacji informowały, bo:
1. Nie widzę powodu, żeby tego unikać.
2. Pozwoliłoby to oczyścić atmosferę przesyconą teoriami spiskowymi.
3. Przynależność do kilku organizacji może prowadzić do konfliktu interesów. Dobrze o tym uprzedzić zawczasu.
Sam lepiej bym tego nie napisał. Obawy o brak sposobów i środków weryfikacji takich oświadczeń są starym urzedniczym problemem, który - mam nadzieję - wkrótce zostanie z urzędów wyeliminowany. Powinno wystarczyć samo oświadczenie, a jeśli, przez czysty przypadek, miałoby okazać się że jest nieprawdziwe, , to taki fakt powinien eliminować ze skladu władz Stowarzyszenia. Zwykła utrata zaufania.
Wojtek B. napisał:
I to jest jedna z możliwych odpowiedzi.
No właśnie!
Wojtek B. napisał:
Sam dosyć długo o czymś takim myślałem.
Szkoda że sam. Mam wrażenie, że takich samotnych myślicieli jak Ty może być więcej.
Wojtek B. napisał:
Jest jednak kilka problemów:
Oczywiście! Można przymierzyć się do próby ich rozwiązania, ale tylko pod warunkiem, ze ten sposób myślenia zyska akceptację większości, co tym samym zobowiąże władze Stowarzyszenia do jego wspierania. Na razie nie widzę, aby się na to zanosiło. Ale może źle widzę?
Ławreszuk napisał:
Ja podkreślałem apolityczność Listy od samego początku i będę stał twardo na jej straży. Poza tym, nie rozumiem zupełnie, dlaczego użyłeś sformułowania "rzekomej apolityczności".
A stój sobie gdzie chcesz...przeczytałem raz jeszcze "wprowadzenie" do Listy i nic tam nie ma o jej apolityczności....gdzie się wiec tego doczytałeś, nie wiem.
Ławreszuk napisał:
Sugerujesz, podobnie jak red. Agnieszka Rybak z Rzeczpospolitej, że jest inaczej? A może ja czegoś nie wiem?
Coś mi się zdaje, że to tylko Ty coś sugerujesz....no cóż, niektórzy już tak mają.
Oba systemy działania, prywatny ( z błogosławieństwem PSR ) i spółdzielczy mogą doskonale istniec obok siebie. Nie bądźmy pryncypialni. Nie trzeba nikomu nic zabierac aby ttworzyc nowe projekty ( niektóre na zasadzie spółdzielczej a niektóre na zasadzie prywatnej ).
Kubaszewski napisał:
Oba systemy działania, prywatny ( z błogosławieństwem PSR ) i spółdzielczy mogą doskonale istniec obok siebie.
Co do tego wszyscy - jak się wydaje - są zgodni. Chodzi jednak o to, aby je wyraźnie od siebie oddzielić i nie zacierać różnic. A tu zgody jak widac nie ma. Dlaczego? Tego nie mogę pojąć.
lotrek napisał:
A stój sobie gdzie chcesz...przeczytałem raz jeszcze "wprowadzenie" do Listy i nic tam nie ma o jej apolityczności....gdzie się wiec tego doczytałeś, nie wiem.
Powinieneś się lepiej przygotować.
FAQ Listy, punkt 4:
Czy akcja zbierania wpisów jest popierana przez jakąś partię polityczną?
Akcja zbierania wpisów zorganizowana jest przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów i jest całkowicie apolityczna.
Pośrednio jest to również zaznaczone we wspomnianym przez ciebie wstępie:
Internetowa Lista Ateistów i Agnostyków ma być ostatecznie projektem, który zgromadzi wokół siebie ludzi z różnych środowisk, ale zjednoczonych wspólną ideą.
"Różnych środowisk", czyli również środowisk politycznych.
Ławreszuk napisał:
Powinieneś się lepiej przygotować.
Gdyby się lepiej przygotował wiedziałby zapewne, że projekt pod nazwą" Internetowa Lista Ateistów i Agnostyków im. Kazimierza Łyszczynskiego"* nie jest projektem PSR. PSR ma nad nim tylko patronat. Dlaczego? Bo tak.
Stąd jakiekolwiek pretensje czy wątpliwości powinny być kierowane do ZG PSR, a jeśli już do Pana, to drogą prywatną lub na stronie projektu.
*Warto byłoby poprawić literówkę w nazwisku Łyszczyńskiego na stronie projektu. Skądinąd wiem, że jest Pan na takie rzeczy bardzo wyczulony. 
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media